Mieszkańcy Porto to „tripeiros”, czyli „flakarze”, a lizbończycy to „alfacinhas”, czyli „sałaciarze”. Co robi „flakarz” gdy chce odwiedzić kumpla „sałaciarza”?

✓Jeśli zależy mu na cenie, wejdzie na serwis https://www.blablacar.co.uk/. Gdy wstuka miasto z którego wyjeżdża, miasto docelowe oraz datę, wyskoczy mu czasem nawet kilkanaście opcji transportu tego dnia. Będzie mógł wybierać kierowców wedle oceny innych użytkowników serwisu, godziny odjazdu, rodzaju samochodu, ilości dozwolonego bagażu lub nawet gadatliwości danego prowadzącego, ocenianej od skali „bla” aż do „bla bla bla”! Ceny odcinka Porto-Lizbona zaczynają się już od 15 euro za osobę. W podobnych cenach nasz „flakarz” znajdzie czasami bilety lotnicze na stronie https://www.ryanair.com/pl/pl/, będzie musiał je jednak kupić ze sporym wyprzedzeniem!

✓Jeśli „flakarzowi” niestraszne 3.5 godziny w autobusie, wsiądzie w metro i wysiądzie na stacji „Campo 24 de Agosto”, skąd autobusy do Lizbony odjeżdżają co godzinę. Jeden odcinek to 17 euro, chyba że nasz podróżnik zna już datę i godzinę swojego powrotu, wtedy taniej jest kupić od razu również odcinek powrotny. Po portugalsku prosimy w tym wypadku o „ida e volta”, czyli bilet „tam i z powrotem”, i przysługuje nam wtedy niewielka zniżka. Co ciekawe, mimo iż podajemy wtedy godzinę powrotu, w razie potrzeby możemy poprosić o jej zmianę, i – jeśli są miejsca we wcześniejszym autobusie – wrócić zawczasu, bo wszędzie pięknie, ale w Porto najpiękniej! Jeśli jednak spóźnimy się na autobus powrotny, bilet niestety przepada. Na pokładzie autobusu jest internet, a przerwa na toaletę – płatną 50 centów – jest na dworcu w Fatimie. Niewielka toaleta jest również w autobusie, o kluczyk do niej trzeba jednak prosić kierowcę.

✓Jeśli „flakarzowi” zależy na czasie, wejdzie na stronę https://www.cp.pt/passageiros/en i sprawdzi, o której odjeżdża pociąg „AP”, czyli „Alfa Pendular”, który drogę z Porto do Lizbony pokona w nieco więcej niż 2.5 godziny. Niestety, nie jest to tania wersja podróży – bilet w pierwszej klasie kosztuje 43.10 euro, a w drugiej klasie 30.80 euro. Nieco tańszy jest pociąg „IC”, czyli „Intercidades”- jedzie 3 godziny, a bilet to 36.50 lub 24.70 euro, zależnie od klasy. W pociągu „flakarz” skorzysta z internetu, z toalety i z kawiarni, jednak co do punktualności tej formy transportu jest tyle opinii, co użytkowników. W podróż pociągiem „flakarz” wyruszy bezpośrednio ze znajdującej się dalej od centrum stacji „Campanhã”, do której dojedzie metrem, lub ze słynnej stacji „S.Bento” – i tak będzie musiał się przesiąść do szybszego pociągu na stacji „Campanhã”, jednak przynajmniej jeszcze raz rzuci okiem na 20 tysięcy błękitnych kafelków zdobiących jej ściany!

Planujecie podróż po Portugalii? Jestem „flakarzem”, lecz bardzo dobrze znam całą Portugalię i chętnie pomogę Wam zaplanować Wasz pobyt, dobrać formę transportu i kupić bilety, wystarczy tylko napisać. Do zobaczenia w Porto!

Kategorie: Przewodnik