Zaczynamy! W towarzystwie jakich zwierząt przechadzał się po ulicach Lizbony król Manuel? Jak nazywał się portugalski król, który zniknął w tajemniczych okolicznościach? Kto odbudował Lizbonę po tragicznym trzęsieniu ziemi? Skąd wzięły się w Portugalii kafelki? Co je Portugalczyk na Wigilię, a co na Wielkanoc, no i jaka jest ulubiona ryba Portugalczyków i ile jest sposobów na jej przygotowanie? Pięknie, poziom pierwszy zaliczony śpiewająco, idziemy poziom wyżej, gotowi? Pamiętacie, jak nazywamy mieszkańców Porto i dlaczego lizbończycy to „sałaciarze”…?

Uwielbiam kończyć pracę z grupami małym konkursem – kiedy cały autobus z radością odpowiada na pytania widzę, że moja praca nie poszła w las! Z grupą pielgrzymkową z Radomia i Kozienic zwiedzaliśmy Portugalię przez ponad tydzień – uczyliśmy się historii Portugalii, ale przy okazji kosztowaliśmy sławnych babeczek w Lizbonie, piliśmy porto w Porto, zajadaliśmy się figami i miejscową fasolką w Batalha oraz wąchaliśmy suszone ryby w Nazaré, nie omieszkując przy okazji dyskretnie przeliczyć ilości spódnic noszonych przez słynne żony rybaków. Codzienne msze święte udało mi się zarezerwować w niezwykłych miejscach: ksiądz Kazimierz, Łukasz i Florian celebrowali między innymi w kościele św. Antoniego w Lizbonie, przy ołtarzu głównym w dwunastowiecznej Katedrze w Porto oraz w niesamowitym opactwie Cystersów w Alcobaça, gdzie zachwyciła ich niezwykła akustyka obiektu. Najważniejszym punktem programu była oczywiście wizyta w Fatimie, w której grupa spędziła 2 dni, biorąc udział w mszy świętej w języku polskim oraz w jubileuszowej mszy dnia 13 października.

Serdecznie dziękuję moim pielgrzymom, księżom oraz Pani Irminie z Biura Podróży „KANA” za zaufanie! Do następnego razu!