Ośmiokątna kaplica Senhor da Pedra znajduje się na przepięknej plaży w Miramar. Zawsze zaznaczam ją Wam na mapie po naszym wspólnym zwiedzaniu, ponieważ osobiście bardzo lubię to miejsce i uważam, że też powinniście ją zobaczyć! Mieszkańcy wybudowali kaplicę w 1686 roku w miejscu, gdzie fale łapczywie pochłaniają piasek, stąd – jak widzicie na zdjęciach – mówimy, że ta należy czasami do ziemi, innym razem do oceanu. Podobno w tym właśnie miejscu przez pewien czas pokazywało się światło, które mieszkańcy odczytali jako sygnał od Boga do rozpoczęcia budowy, inni mówią, że znajdująca się w kaplicy figura Jezusa sama wyłoniła się z wody i osiadła na tej właśnie skale. Za kościołem, który uznawany jest za jedną z niewielu kaplic w Portugalii odwróconych „plecami do oceanu”, znajduje się wgłębienie przypominające odcisk bawolego kopyta – mieszkańcy twierdzą, że ślad ten zostawiło zwierzę, które czuwało w żłobku nad dzieciątkiem Jezus.

Wszystko to wydaje Wam się magiczne i mało prawdopodobne? Na tym nie kończą się legendy, którymi owiane jest to miejsce. Tradycja głosi, że zanim wiara chrześcijańska dotarła na tereny Portugalii, mieszkańcy oddawali w tym miejscu cześć pogańskim bogom i mówi się, że do dzisiaj czasami na tyłach kaplicy pojawiają się zakapturzeni, tajemniczy ludzie, palą się świece i lecą kurze pióra. Podobno dzieje się to jednak tylko czasami i tylko po zmroku, w dzień jest tam wyjątkowo spokojnie, a zachody słońca są niesamowicie romantyczne! Bo naszym wspólnym zwiedzaniu zabierzcie więc kocyk, bierzcie swoją drugą połówkę za rękę i pędźcie do Miramar!

Jak dojechać do Senhor da Pedra? Na stacji kolejowej S. Bento wystarczy poprosić o bilet do Miramar. Jeśli planujecie wrócić również pociągiem, to możecie od razu poprosić, aby jej pracownik nabił Wam na zieloną kartę dwa bilety. Uwaga: pamiętajcie, aby nie wyrzucać tej karty! Dopłacacie za nią ok. 60 centów i będziecie mogli na nią nabijać również inne bilety kolejowe, na przykład do Bragi, Guimarães lub Aveiro. Na stacji kolejowej znajdźcie pociąg odjeżdżający do Aveiro i sprawdźcie, czy ten zatrzymuje się w Miramar – niektóre z pociągów na tej linii są „pospieszne” i przejeżdżają przez tą maleńką stację bez zatrzymywania.

Czy mam jeszcze jakieś sugestie? Oczywiście, że tak!
1) Zamiast wracać do Porto ze stacji Miramar, przejdźcie się przepięknym, drewnianym pomostem wybudowanym na plaży przynajmniej jedną lub dwie stacje na północ, np. do stacji Francelos lub Valadares. Warto!
2) Jeśli planujecie cały dzień poza miastem, to pociągiem tej samej linii dojedziecie do miasteczka Espinho, raju dla surferów, lub do „portugalskiej Wenecji”, Aveiro. Stamtąd możecie już bezpośrednio wrócić do Porto.
3) Jeśli lubicie ruch, możecie wybrać się do Miramar na piechotę lub na rowerach, i stamtąd wrócić pociągiem. Sacer i przejażdżka to przecudny pomysł, sprawdźcie jednak dobrze pogodę na wybrany dzień. Od mostu Luis I jest to około 14 kilometrów, czyli około 3 godzin marszu.

Do zobaczenia w Porto!

Kategorie: Przewodnik